Świece zapachowe uwalniają różne toksyczne związki Naukowcy przestrzegają, że zarówno wdychanie oparów, jak i trzymanie świec w rękach może być szkodliwe dla zdrowia. Do tej kwestii odniósł się biotechnolog i popularyzator nauki Dawid Polak, zaznaczając, iż największym zagrożeniem, jakie wynika z użytkowania świec, to uwalniane do powietrza różne toksyczne związki, jak np. toluen, formaldehyd czy benzen. "Nadużywanie takich środków może doprowadzić do uszkodzeń mózgu, płuc, a nawet wpływać na nasze zdrowie psychiczne" – ekspert ostrzega we wpisie udostępnionym za pośrednictwem mediów społecznościowych. Mało tego – dotykanie świec rękami jest też niewskazane. Osoby, które mają wrażliwą skórę, mogą przez to nabawić się alergii oraz infekcji. "Dzieje tak, gdyż większość dostępnych na rynku świec, to świece parafinowe, a parafina pozyskiwana jest z ropy naftowej" – dodał biotechnolog. Wyjaśnił, że "świeczki parafinowe wytwarzają również sporo sadzy, czarnej substancji powstającej w wyniku migotania płomieni". Drobne cząsteczki sadzy, które powstały w procesie spalania, unoszą się w powietrzu. Na ich działanie jesteśmy narażeni. Ekspert zwrócił uwagę, że "gdy sadza unosi się w powietrzu i jest wdychana, jej cząsteczki mogą przedostać się do głębi płuc, a także dolnych dróg oddechowych". Ta opinia przedstawiona przez Dawida Polaka jest potwierdzona badaniami naukowymi. Tym zagadnieniem kilka lat temu zajął się zespół amerykańskich badaczy z Medical University of South Carolina pod kierownictwem dr Amida Hamidi. W tym celu przeprowadził eksperyment, który polegał na tym, że w pomieszczeniu najpierw zamontowano filtr węglowy, a później zostawiono świeczkę, która paliła się przez pięć godzin. Później uczeni analizowali, jakie związki osadziły się w tym filtrze. W tych oparach wykryli między innymi benzen i toluen. Główne działanie związane z benzenem na człowieka są właściwości rakotwórcze, mutagenne oraz ryzyko zatrucia. Z kolei toulen może negatywnie wpływać na układ nerwowy i oddechowy, a także powoduje nudności i podrażnienia skóry. Innym związkiem, przed którym ostrzegają naukowcy, jest limonen. Wykorzystywany jest do produkcji świec zapachowych w celu nadania im cytrynowego aromatu. Naukowcy ostrzegają przed nim, ponieważ wchodzi w reakcje z innymi związkami, np. z ozonem. Po połączeniu dochodzi do tworzenia cząstek formaldehydu, czyli związku, który widnieje na liście rakotwórczych substancji sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Nie trujmy siebie i innych. Kupujmy świeczki tylko naturalne 100%
- dodano: 24-11-2025